Więcej a rozsądniej, czyli jak robić mądre zakupy w zgodzie z ideą zero waste?

mądre zakupy

Przyczyn zakupowej gorączki może być wiele – zbliżający się długi weekend, święta, głód, czy też konieczność ograniczenia wizyt w sklepach i zrobienia zakupów na dłuższy czas. Bez względu na przyczynę jedno jest pewne. Działając impulsywnie i bez wcześniej skonstruowanego planu możemy osiągnąć efekt niekoniecznie tożsamy z naszymi oczekiwaniami. Co prawda opuścimy sklep z pełnym koszykiem, ale czy wszystko spożytkujemy w domowej kuchni? Warto poznać kilka sposobów na to, jak kupować produkty spożywcze minimalizując ryzyko marnowania żywności.

Nurt „zero waste” na dobre zagościł już w naszej codzienności i nawet najwięksi pasjonaci zakupów starają się wyznaczać pewne granice swojego zamiłowania do shoppingu. Filozofia ta szczególnego znaczenia nabiera w kontekście żywności. To właśnie produkty spożywcze możemy wykorzystać w praktycznie 100% sprawiając, że ilość zmarnowanego jedzenia w naszym domu zbliży się do zera. Kluczem jest jednak umiejętne gospodarowanie zapasami oraz, co jeszcze ważniejsze, metodycznie przeprowadzone zakupy.

Nie jedz oczami

Szaleństwo zakupów dopada nas nie tylko w momencie przeczesywania wieszaków z przecenionymi ubraniami, czy w czasie przedświątecznych przygotowań. Równie łatwo ulec zapomnieniu, gdy najzwyczajniej w świecie zapomnimy najeść się do syta przed wyruszeniem na spożywcze łowy. Jednym z kardynalnych błędów jest rozpoczęcie trasy po marketowych alejkach zarówno z pustym koszykiem, jak i pustym żołądkiem. W efekcie zakończymy zakupy nie tylko ze znacznie większą ilością jedzenia, niż planowaliśmy, ale również kupimy te produkty, których na co dzień nie jadamy, nie przepadamy za nimi lub wręcz nigdy ich nie jedliśmy. Jeśli nie mamy możliwości pójścia do sklepu po posiłku, warto przegryźć przed wyjściem chociażby kilka orzechów, kanapkę lub zjeść owoc, aby załagodzić dokuczliwe wrażenie głodu.

Plan długoterminowy

Czasem mimo najlepszych chęci na przeszkodzie stają nam rzeczy tak niezależne od nas, jak chociażby układ działów produktowych w sklepie. Większość marketów zaprasza nas do siebie pachnącym, świeżym pieczywem lub regałami pełnymi barwnych warzyw i owoców. Tymczasem warto odwrócić tą kolejność i zacząć zwiedzanie półek od końca. To właśnie tam znajdziemy „podstawy”, czyli produkty z dłuższym terminem ważności – kasze, makarony, mrożonki, konserwy, pikle. Są to produkty, które zawsze warto mieć w kuchennej szafce lub lodówce, ponieważ mają jedną kluczową dla niemarnowania żywności cechę – mogą być bardzo długo przechowywane. – Wśród produktów, które najszybciej pozwolą nam zmienić kromkę chleba w sycącą kanapkę znajdują się przede wszystkim pasztety. Zarówno te w alumioniowych puszkach, jak i w słoiczkach, mają datę ważności sięgającą kilkunastu miesięcy. Oznacza to, że dzięki swoim szczelnym opakowaniom i metodom produkcji wykluczającym konserwanty mogą być przechowywane bez obaw nawet ponad rok, a po otwarciu cieszyć smakiem równie pysznym, jak tuż po opuszczeniu linii produkcyjnej – mówi Beata Mielcarek z firmy Profi. Pasztety, konserwy i słoiki uratują nas szczególnie w sytuacji, kiedy zawartość lodówki zaczyna się znacznie przerzedzać. Warto przezornie trzymać również pokrojony chleb w zamrażalniku. Dzięki temu wystarczy kilka chwil w tosterze, puszka ulubionego smarowidła, ogórek konserwowy i uczta gotowa.

Gotuj kreatywnie

Zdarza się, że nawet pełne szafki i pełna lodówka wciąż mogą sprawiać wrażenie niewystarczających zasobów, dla naszych potrzeb żywieniowych. Dzieje się tak wtedy, gdy przesadnie utkwimy w kanonach gotowania i bazujemy jedynie na kilku kluczowych produktach. Wtedy też brak choć jednego z nich powoduje, że mamy chęć znów ruszyć do marketu. Tymczasem warto skorzystać z nieograniczonych inspiracji, które znajdziemy na blogach, w social mediach, telewizji, czy książkach kulinarnych. Okrywając nieoczywiste dotychczas połączenia smaków i techniki kulinarne nie tylko zwiększymy naszą wiedzę, jako domowy szef kuchni, ale również nauczymy się, jak smakowicie wykorzystać te produkty, które najczęściej zostają przez nas pomijane. Najprostszym sposobem jest skorzystanie z wyszukiwarki internetowej i wpisanie samej nazwy produktu z adnotacją „przepis”. Ogrom oferowanych smaków i możliwości z pewnością wprawi nas w zdumienie.

Spiżarnia mistrza

Większe zakupy, podobnie jak większe gotowanie, nie muszą wiązać się automatycznie ze zwiększeniem ilości posiłków i serwowanych porcji. Może to skutkować zapoczątkowaniem dość niezdrowych nawyków żywieniowych. Aby racjonalnie dysponować zapasami żywności trzeba również nauczyć się, jak przechowywać je w taki sposób, by jak najwolniej traciły swoje walory. Najmniejszy problem jest z puszkami, słoikami, konserwami oraz produktami suchymi, jak mąka, makaron czy ryż. Wystarczy wstawić je do kuchennej szafki i gotowe. Więcej trudności przysparzają produkty przechowywane w lodówce. Nabiał najlepiej ułożyć zgodnie z terminami ważności. Dzięki temu najbliżej krawędzi półki będą produkty, które powinniśmy najszybciej spożyć, głębiej z kolei te nowo zakupione. Jeśli warzywa przechowujemy w foliowych torebkach lub pojemnikach, warto do środka włożyć kawałek ręcznika papierowego, który pochłonie wilgoć. Należy niemniej wymieniać je co jakiś czas, ponieważ to właśnie gromadząca się woda przyspiesza psucie. Dobrym pomysłem jest też wygospodarowanie pojemnika, w którym znajdować się będą wszystkie produkty wymagające jak najpilniejszego spożycia. To właśnie one mogą znaleźć się na samym początku naszej kolejki kulinarnych inspiracji.

Rozważne zakupy to nie tylko spokojniejsze sumienie oraz zmniejszenie ilości marnowanej żywności. Bardziej świadomie dystrybuując żywnością wykażemy się zarazem troską o środowisko, a w dłuższej perspektywie czasu zauważymy poczynione bez prawie żadnego wysiłku znaczne oszczędności finansowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *